charcoal

Chcemy ciemnoczekoladową sypialnię- usłyszałam do Asi podczas pierwszej rozmowy o wymarzonym domu. Cóż, pomyślałam, nie będzie lekko, beżo- brązy we wnętrzach przejadły się nam dobrych kilka lat temu… Zaczęliśmy jednak szukać inspiracji i możliwości zrealizowania marzeń właścicieli. Zdjęcia brązowych sypialni, na które trafiałam w sieci przedstawiały zazwyczaj wnętrza bardzo nobliwe, bardzo serio i jakoś zupełnie nie łączyło się to z dynamiką tej młodej, aktywnej rodziny. Dopiero, kiedy razem z Asią trafiłyśmy na fotki kolorowych, tapicerowanych zagłówków w jakiejś gazecie i poczułam jej entuzjazm dla intensywnych kolorów- olśniło mnie.

Okazało się, że ciemny brąz nie musi być brązem, równie dobrze może być szarobrązowy a nawet grafitowy (!) i że energia kolorowych dodatków jest niezbędna by wstać z łóżka:)

Sypialnia jest więc ostatecznie grafitowa, z garderoby za szklanymi drzwiami przebija wściekły róż, tapicerowany zagłówek, złożony z prostokątnych modułów zajmuje całą ściankę pod skosem a metrowe lustro od podłogi do sufitu usytuowane prostopadle do okna, odbija dwukrotnie więcej nieba i światła…